75 g roztopionego masła; 1 jajko; 80 g cukru; 250 g mąki; 1/2 opakowania proszku do pieczenia; 175 g miodu; 1 łyżeczka przyprawy do pierników; migdały, pistacje, wiórki kokosowe, kolorowa posypka.
PRZYGOTOWANIE PIERNIKOWYCH BUTÓW ŚW. MIKOŁAJA:
Piekarnik musimy rozgrzać do temp. 180 stopni. Jajko utrzeć z cukrem i masłem. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać do masy z jajek. Dodać 75 g miodu i przyprawę do pierników, wymieszać tak, by powstało gładkie ciasto. Ciasto rozwałkować, foremką lub ostrym nożem wyciąć pierniki w kształcie butów. Pierniki ułożyć na wyłożonych papierem blachach, włożyć do rozgrzanego piekarnika i piec ok. 15 minut. Następnie wyjąć i odstawić do wystygnięcia.
Gdy wystygną piernikowe buciki posmarować cienko pozostałym i podgrzanym miodem, udekorować według uznania migdałami, pistacjami, wiórkami kokosowymi i kolorową posypką.
Niechaj zapach Waszych pierników sprawi że nawet Święty Mikołaj wielkimi krokami pośpieszy do stołu ze świątecznymi wypiekami.
Jak poprzez odpowiedni dobór surowych składników swojego pożywienia możesz odmienić siebie
Jak często zastanawiasz się, czy to, co właśnie jesz wyjdzie Ci na zdrowie? Kiedy przeczytasz poniższy spis - dojdziesz do wniosku, że jesz większość z wymienionych w nim rzeczy:
*Przede wszystkim cukier i produkty w skład których wchodzą takie jak dżem, różnego rodzaju galaretki, lody, ciasta, landrynki, guma do żucia, napoje słodzone cukrem, soki słodzone cukrem, owoce, owoce konserwowane za pomocą syropu cukrowego.
*Keczup, musztarda, ostre sosy pomidorowe.
*Bardzo słone produkty: chipsy, solone orzeszki, krakersy itp.
*Wyroby z białego, przetworzonego przemysłowo ryżu.
*Jedzenie mocno smażone.
*Tłuszcze nasycone i oleje hydrogenizowane.
*Margaryna.
*Masło hydrogenizowane.
*Kawa, napoje kawowe, herbata, alkohol, mleko.
*Nikotyna.
*Wieprzowina i wyroby z niej.
*Jakiekolwiek ryby wędzone.
*Jakiekolwiek wędzone mięso, szynki, kiełbasy itp.
*Hot dogi, hamburgery, kanapki z mięsem.
*Kurczaki hodowane na hormonach (stymulatorach wzrostu).
*Zupy konserwowane i koncentrowane.
*Wyroby z białej mąki (chleb biały, ciasta, ciasteczka, torty, krakersy, wafle, makaron, spaghetti itp.).
*Zażywanie leków (aspiryna, środki nasenne, przeciwbólowe, antyhistaminowe) bez konsultacji z lekarzem.
Tego lepiej nie jeść i nie pić
Czy to możliwe, że większość tradycyjnych potraw, jakie jemy na co dzień ma się nijak do zdrowego odżywiania? Niestety tak. Niewłaściwe odżywianie przyczynia się i bywa nie tylko powodem naszego złego samopoczucia, ale może również prowadzić do poważnych schorzeń.
Dzięki odżywianiu opartemu na owocach i warzywach możesz płynnie przejść z dotychczasowej diety na naprawdę zdrowe odżywianie. Dla przykładu, przyjrzyjmy się kukurydzy:
"Kukurydza jest bardzo zdrowa - jedna kolba słodkiej, gotowanej kukurydzy dostarcza zaledwie 90 kcal, dużo zaś błonnika pokarmowego i potasu.
Z kukurydzy wykorzystuje się znamiona, czyli miotełkę włosków, kolby, łodygi i liście. Znamiona zawierają olejek eteryczny, olej tłusty, garbniki, żywice, cukry, kwasy organiczne, witaminy C i K oraz sole mineralne. Ziarno kukurydzy zawiera sporo wody, białka, tłuszczów, włókien surowych, witaminy A, B1, B2, E, oraz C. Żadne ze zbóż nie zawiera tyle tłuszczu co kukurydza, jest to jednak tłuszcz bardzo zdrowy, ponieważ zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, głównie linolowy i linolenowy, niezbędne do prawidłowego rozwoju człowieka. Kukurydza jest jednym z podstawowych zbóż. Otrzymuje się z niej kaszę i bardzo delikatną mąkę.
Wywar ze znamion kukurydzy od wieków uznawany jest za środek moczopędny, rozkurczowy i przeciwzapalny, pomocny w kamicy nerkowej, zapaleniu nerek i wątroby, zapaleniu pęcherzyka żółciowego i przewodów żółciowych, zapaleniu miedniczek nerkowych, paradentozie, reumatyzmie, skazie moczanowej, cukrzycy, otyłości; zwiększa wydzielanie żółci oraz ilość usuwanych z moczem moczanów, fosforanów i szczawianów; likwiduje obrzęki spowodowane niewydolnością nerek, reguluje miesiączkę, oczyszcza organizm, obniża ciśnienie krwi. Mąka kukurydziana polecana jest rekonwalescentom i osobom nie tolerującym glutenu pszenicy. Olej kukurydziany obniża poziom cholesterolu we krwi; nasiona osłaniają, goją i regenerują błony śluzowe żołądka i jelit, co szczególnie pomaga przy wrzodach żołądka.Błonnik pokarmowy zapobiega zaparciom i zmniejsza ryzyko rozwoju nowotworów.Potas wpływa na utrzymanie równowagi wodno-elektrolitowej organizmu oraz prawidłowego rytmu serca, co zmniejsza ryzyko udaru mózgu i zawału serca.
Znakomity budulec dla mózgu, kości i mięśni.Kolby gotować na parze; spożywać z zielonymi warzywami."
Istnieje stare przysłowie:„Człowiek po 40 albo jest lekarzem dla samego siebie, albo jest po prostu głupi…"
Jak Twoja obecna dieta wpływa na zdrowie i samopoczucie?
Warto przyjrzeć się temu, co jemy. Wbrew pozorom, to bardzo ważne, czy będziemy mieli świetne samopoczucie i unikniemy chorób wynikających ze złego odżywiania i prowadzenia niezdrowego trybu życia czy też zaniedbamy te sprawy i zapłacimy za to zdrowiem.
Możesz posiąść tę wiedzę już teraz, możesz zainteresować się tym za kilka lat, gdy problemy zdrowotne zwrócą Twoją uwagę na istotność właściwej diety. Wybór należy do Ciebie...
Jako inteligentna osoba, zapewne wolisz odkryć sekrety zdrowego odżywiania już teraz i nie szkodzić sobie więcej potrawami, które nie służą Twojemu zdrowiu, a wzmacniać je umiejętnie stosując w diecie owoce i warzywa.
Dlatego właśnie możesz zainwestować w swoje zdrowie już teraz.
Twój dzisiejszy stan zdrowia jest wynikiem prowadzonego do tej pory stylu życia. Znajduje się tu wiele elementów takich jak stres, ćwiczenia, ilość snu i odpoczynku i oczywiście wszystko to, co jesz i pijesz. Nie możemy kontrolować wszystkiego, ale z pewnością możemy kontrolować zawartość naszych posiłków. Złota zasada brzmi: to co włożysz, otrzymujesz...
Tak więc kiedy przygotowujesz posiłki, czy myślisz o następujących rzeczach? • Jak długo jedzenie było przechowywane? • Ile zawiera mikroelementów (witaminy i minerały) oraz makroelementów (węglowodany, białko i tłuszcze). • Jak jedzenie zmienia się w procesie przygotowywania? • Czy posiłek będzie syty i smaczny? • Czy organizm nie ma problemów z trawieniem i asymilacją spożytego posiłku?
Posiłek, aby mógł być nazwany zdrowym, musi otrzymać dużą ilość punktów pod kilkoma różnymi względami: • najlepsza z możliwych zawartość składników odżywczych (które nie znikają podczas gotowania) • różnorodność • świetny smak • satysfakcjonujący apetyt • łatwość trawienia.
A oto przykład zdrowego posiłku: • Duża, kolorowa sałatka z różnych warzyw. • Sałatka ziemniaczana z ziemniaków, jogurt, oliwa z oliwek oraz świeża pietruszka. • Grilowana pierś z kurczaka marynowana w sosie pomarańczowo-imbirowym.
Taki posiłek uzyskałby maksymalną ilość punktów w 10 punktowej skali pod względem zawartości składników odżywczych. Dodatkowo jest on smaczny i sycący. Zbyt duża ilość przetworzonego, wygodnego jedzenia może spowolnić pracę Twojego organizmu. Przeciętna osoba potrzebuje 70-100 g protein dziennie, aby dostarczyć organizmowi 9 niezbędnych do życia aminokwasów. Jeżeli nie spożywamy wystarczającej ilości protein, nasze ciało pobiera je z mięśni.
Co zrobić aby Twoje posiłki za każdym razem otrzymywały 10 punktów na 10? Aby uzdrowić swoją dietę: *zjadaj dużą porcję kolorowej sałatki z różnych warzyw raz dziennie, *zjadaj więcej owoców i warzyw sezonowych, *gotuj warzywa krótko, aby zachować w nich składniki odżywcze (najlepsze jest gotowanie na parze), *zmniejsz spożycie tłustego, czerwonego mięsa, zastąp je lżejszym mięsem, np. indyczym lub kurzym, *włącz do swojej diety ryby i inne owoce morza, *eksperymentuj z białkiem pochodzenia roślinnego takim jak tofu, zupa miso, quorn (potrawy z soi) i wiele innych, *wybieraj pełnoziarniste, nieprzetworzone węglowodany takie jak brązowy ryż, pieczywo i makaron z pełnej mąki, *stosuj produkty naturalne i pamiętaj o różnorodności, *nie pomijaj posiłków
Profilaktyka przeciwnowotworowa stosowana powinna być u osób ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na raka u osób, gdzie w ich rodzinie był 1 lub więcej przypadków choroby nowotworowej oraz u osób, które obecnie chorują lub przebyły już chorobę nowotworową i chcą uniknąć wznowy.
Dla tych osób szczególnie ważne jest wprowadzenie do codziennego żywienia produktów bogatych w antyutleniacze - antyoksydanty , które będą neutralizować szkodliwe związki chemiczne - wolne rodniki tlenowe zawarte w toksynach.
ORAC czyli zdolność absorpcji rodników tlenowych, to miara antyoksydacyjnych wartości substancji. Wartości ORAC dla większości owoców i warzyw zostały określone przez standardowe laboratoria i opublikowane w naukowych czasopismach. Według referencji pewnych stron internetowych, mangostan posiada ORAC od 17000 do 24000!
Według doktora Ronalda Priori z The US Departament of Agriculture Research Service w Tufts University, Boston, Massachusetts, "zwiększając spożycie owoców i warzyw, szczególnie tych o wysokiej wartości ORAC, można znacząco podnieść poziom antyoksydantów w krwioobiegu nawet o 15 - 20%
W Uniwersytecie Tufts w Bostonie są prowadzone testy zwane ORAC (Oxygen Radical Absorbance Capacity - zdolność absorpcji rodników tlenowych), które mierzą in vitro zdolność żywności, osocza krwi i właściwie każdej substancji do neutralizowania wolnych rodników tlenowych.
Badania w the Jean Mayer USDA Human Nutrition Research Center on Aging w Uniwersytecie Tufts w Bostonie sugerują, że spożycie owoców i warzyw z wysoką wartością ORAC może spowolnić proces starzenia zarówno w organizmie, jak i mózgu. Początkowe dowody wskazują, że ta aktywność antyoksydacyjna przekłada się na zwierzęta, chroniąc komórki i ich składniki przed uszkodzeniem oksydacyjnym. Dostarczanie dużej ilości żywności o wysokiej aktywności ORAC, takiej jak suszone śliwki, truskawki, maliny, borówki, żurawina, zielona herbata, jabłka, owoc noni i algi, znacznie zwiększa siłę antyoksydacyjną ludzkiej krwi, zapobiega utracie długoterminowej pamięci i zdolności uczenia się w średnim wieku, utrzymuje zdolność komórek mózgowych do odpowiedzi na chemiczne bodźce oraz chroni naczynia przed uszkodzeniem oksydacyjnym.
Jedząc siedem rodzajów owoców z wysokimi wartościami ORAC, całkowita pojemność ORAC może sięgnąć 6000 jednostek ORAC. Na podstawie dotychczasowych dowodów, eksperci w USDA i Tufts University sugerują, że należy zwiększyć dzienne spożycie od 3000 do 5000 jednostek ORAC, by mieć znaczący wpływ na pojemność antyoksydacyjną osocza i tkanek.
Połączenie owoców (naturalnych antyoksydantów) ma silne właściwości wzmacniające. Wspomniane wcześniej wyniki obszernej analizy ORAC (Zdolność Absorpcji Rodników Tlenowych) przeprowadzonej w Uniwersytecie Tufts w Bostonie wykazują na silne właściwości tych ekstraktów owocowych, chroniące komórki i ich składniki przed uszkodzeniem oksydacyjnym. Wykazano również, że pomagają zwolnić procesy związane ze starzeniem się całego organizmu, szczególnie mózgu.
Odkryto, że żywność z wysokim ORAC podnosi pojemność antyoksydacyjną ludzkiej krwi o 10 - 25%, pomagając zwiększyć zdolność uczenia się i zapobiegać utracie długoterminowej pamięci.
Kobiety narażone na stres (np. męczący hałas lub pracę pod presją), po ustaniu niemiłego bodźca podjadają o wiele więcej niż mężczyźni - czytamy na stronie internetowej Penn State University.
Jak udowodniono eksperymentalnie, kobiety narażone na stres, związany np. z frustrującym hałasem, "zajadają" stres czekoladą, chipsami, serem, popcornem już po jego zakończeniu. Mężczyzn prawidłowość ta nie dotyczy.
"Na co dzień ludzie starają się radzić sobie jakoś ze stresem" - zauważa prowadząca badanie dr Laura C. Klein. Ale prawdziwa wrażliwość na stres może się objawić długo po zniknięciu stresującego czynnika. Dlatego po tygodniu frustrującej pracy, kobiety mogą mieć silną potrzebę podjadania w weekendy.
Aby zbadać związek pomiędzy stresem i podjadaniem, Klein przeprowadziła eksperyment. Przekonała 29 mężczyzn i 34 kobiet (w wieku 18-45 lat), że uczestniczą w badaniu wpływu hałasu na zdolność koncentracji.
Ochotników podzielono na trzy grupy, po czym poproszono ich o rozwiązywanie zadań rachunkowych i geometrycznych, krótko wyświetlanych na przeźroczach. W rozwiązaniu zadań przeszkadzał głośnik, który w trudnych do przewidzenia odstępach emitował przykry hałas.
Osobom z I grupy wyjaśniono, że mogą hałas wyłączyć (nikt jednak nie skorzystał z tej możliwości). Członkowie grupy II nie wiedzieli, że mogą hałas przerwać. W III, kontrolnej grupie, hałasu nie puszczano.
Po sesji rozwiązywania zadań, uczestnicy eksperymentu czekali po kilkanaście minut na kolejną fazę testów w oddzielnych pomieszczeniach. Przyniesiono im wodę i przekąski - precle, chipsy, serki, czekoladę, żelki, popcorn.
Po 12 minutach badani rozwiązywali łamigłówkę: musieli znaleźć przejście w labiryncie. Nie wiedzieli, że tylko niektóre labirynty są drożne. To, ile razy dana osoba próbowała przejść przez ślepy labirynt, przyjęto za miarę jej uporu lub też za wskaźnik poziomu frustracji po poprzednim zadaniu.
Stwierdzono, że najwięcej przekąsek, zwłaszcza tłustych chipsów, sera i czekolady, jak również popcornu - zjadały kobiety przejawiające mały upór w rozwiązaniu zadania z niedrożnym labiryntem oraz te, które były mocno sfrustrowane po poprzednim zadaniu.
Mężczyźni zawsze zjadali takie same ilości przekąsek, niezależnie od tego, do której grupy należeli. Stresujący hałas zawsze też zwiększał ich upór w rozwiązywaniu łamigłówki z labiryntem.
Szczegóły w piśmie "Journal of Applied Social Psychology"
Wrzesień to czas, kiedy pożegnaliśmy się już z letnim wypoczynkiem i ze zdwojonym wysiłkiem zabieramy się do pracy i nauki.
Długie godziny przy biurku czy nad książką sprawiają, że częściej sięgamy po ulubioną małą czarną. Ale czy na pewno wszystko już o niej wiemy?
Kawa poprawia nastrój Fakt. Badania pokazują, że mała czarna podnosi poziom serotoniny – hormonu szczęścia, dlatego filiżanka kawy rzeczywiście może poprawić nam humor. Jeżeli przyprawimy ją dodatkami, takimi jak czekolada czy wanilia, które również poprawiają samopoczucie, możemy wzmocnić ten efekt. Ponadto kofeina rozszerza naczynia krwionośne, dzięki czemu organizm jest lepiej dotleniony, co również pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie. Oprócz tego kawa zwiększa produkcję dopaminy, hormonu, który uaktywnia w mózgu ośrodki przyjemności.
Kobiety w ciąży nie mogą pić kawy Mit. Kiedyś uważano, że nawet niewielkie ilości kofeiny mają szkodliwy wpływ na łożysko i mogą powodować różnego rodzaju komplikacje, w tym poronienia. Pogląd ten jest jednak przestarzały. Najnowsze badania pokazują, że spożywanie umiarkowanych ilości kofeiny nie zagraża dziecku, co oznacza, że wypijanie 1-2 filiżanek małej czarnej w ciągu dnia jest całkowicie bezpieczne. Pamiętajmy przy tym, że kofeina to nie tylko kawa. Zawiera ją także herbata czy kakao. Chcąc ograniczyć spożywanie pobudzającego środka, powinniśmy więc zwrócić uwagę również na inne napoje czy nawet słodycze.
Kawa poprawia sprawność umysłu Fakt. Kofeina pobudza korę mózgową oraz rozszerza naczynia krwionośne, dzięki czemu mózg jest lepiej ukrwiony i dotleniony. Filiżanka małej czarnej wyostrza zmysły, przyspiesza reakcje na bodźce, poprawia koncentrację, umożliwia dłuższe skupienie oraz skraca czas reakcji. Poprawia procesy myślowe i krótkotrwale podwyższa IQ. Po wypiciu kawy lepiej kojarzymy fakty, jesteśmy też bardziej twórczy. Co więcej, jej korzystne działanie nie jest tylko doraźne. Naukowcy z Florydy dowodzą, że 2-3 filiżanki tego napoju dziennie pomagają utrzymać sprawność umysłową na długie lata. Pamiętajmy jednak, że zbyt duża jednorazowa dawka kofeiny powoduje bezsenność, nadpobudliwość i trudności w skupieniu uwagi, co powoduje trudności w uczeniu się czy wykonywaniu zadań.
Kawa rozpuszczalna zawsze jest zdrowsza od mielonej Mit. Kawa rozpuszczalna – w przeciwieństwie do mielonej - jest produktem przetworzonym, poddawanym różnym procesom technologicznym, czasem wzbogacanym o dodatki, takie jak barwniki czy konserwanty. Nie oznacza to od razu, że muszą być one szkodliwe, bo wiele zależy od tego procesu produkcji konkretnej mieszanki. Jednak sięgając w sklepie po słoik, nie jesteśmy w stanie stwierdzić co tak naprawdę znajduje się w środku.
Kawa rozpuszczalna zwiera mniej kofeiny niż mielona Fakt. Jedna filiżanka kawy instant zawiera około 60 mg kofeiny, a ta sama ilość małej czarnej z ekspresu ma jej około 85 mg. Najwięcej tej substancji jest w tzw. „kawie po polsku”, czyli zalewanej wrzątkiem - w jednej szklance może znajdować się jej nawet 120 mg. „Moc” kawy nie zależy jednak tylko od sposobu parzenia, wiele zależy także od gatunku. Ziarna Arabiki mają tylko około 1,7 % kofeiny, podczas gdy Robusta może mieć jej nawet 4 %
Kawa dostępna na polskim rynku to najczęściej mieszanka obu odmian, połączonych ze sobą w różnych proporcjach. Kawy o większej zawartości Arabiki mają delikatniejszy smak o większej kwasowości.
Regularne picie kawy wywołuje wrzody Mit. Choroba wrzodowa związana jest z obecnością w żołądku bakterii Helicobacter pylori, a nie działaniem kawy. Prawdą jest jednak, że osoby, które już mają tego typu dolegliwości, powinny ograniczyć spożywanie małej czarnej. Jest to spowodowane tym, że pobudza ona wydzielanie kwasu solnego, co wzmaga objawy choroby. Nie ma jednak związku między samą kawą a powstawaniem wrzodów.
Kawa jest ciężkostrawna Mit. To mleko, śmietanka, cukier czy słodkie syropy powodują, że napój staje się ciężkostrawny. Samo espresso ma tylko 2 kalorie. Co więcej, w krajach takich jak Włochy standardem jest picie małej czarnej po posiłku, m.in. dlatego, że pobudza ona procesy trawienne.
Kawa chroni przed niektórymi chorobami Fakt. Badania pokazują, że antyoksydanty obecne w kawie pomagają przeciwdziałać powstawaniu nowotworów, obniżają też ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2 i marskości wątroby. Regularne picie kawy zmniejsza ryzyko rozwinięcia się chorób Alzheimera - o 65 % - i Parkinsona – o 50%. Naukowcy ze stanu Maryland w USA wskazują też na mniejsze prawdopodobieństwo śmierci z powodu udaru mózgu i chorób serca.
Kawa bezkofeinowa jest gorsza w smaku Mit. Smak kawy bezkofeinowej zależy od sposobu w jaki jest ona pozbawiana kofeiny. Naturalna metoda neutralizowania jej nie wpływa na walory smakowe małej czarnej. W tym procesie jeszcze zielone ziarna wystawia się na działanie dwutlenku węgla. Jego cząsteczki pod wysokim ciśnieniem (ponad 180 atmosfer) wiążą się z cząsteczkami kofeiny, a po obniżeniu ciśnienia dwutlenek węgla ulatnia się razem z nią.